Kontakt   |   Pomoc   |    Załóż konto   |    Moje konto
icon_klub_zwyciezców Regulamin

Nasze historie odchudzania

Jak wstąpić do Klubu Zwycięzców

Zwycięzca

Twoja metamorfoza

Twoją figurę podkreślą specjaliści. Poczujesz się wyjątkowo.


  • W nowej fryzurze
  • W profesjonalnym makijażu
  • W nowych ciuchach

To możesz być nowa Ty!



Schudłaś min. 10kg na naszej diecie?

Zgłoś się do Klubu Zwycięzców, a za publikację swojej historii otrzymasz:

Nagrody
  • Profesjonalną sesję zdjęciową
  • Konsultację ze stylistą i wizażystą
  • Wizytę u fryzjera
  • Ubrania w nowym rozmiarze (kupon na zakupy w jednej z trzech sieci z markową odzieżą)
  • 180 dni abonamentu wybranej diety

Zgłoś się i poznaj nową siebie!

8 marca 2010 r.Żona patrzy na mnie łapczywym okiem - schudłem 37 kg

Rudi.Schuberth Stan zdrowia zmusił mnie do zmiany nawyków żywieniowych. Przed dietą jadłem praktycznie bez ograniczeń. Lubię spotykać się z ludźmi, biesiadować, a to zwykle odbywa się przy zastawionym jedzeniem stole. Pyszny chleb na zakwasie, któremu nie mogłem się oprzeć, masło, majonez gościły w moim menu w ilościach, na które miałem ochotę.

Cała historia

Schudła: 37 kg w 300 dni

6 stycznia 2010 r.Od 48 do 40, czyli jak zmniejszyłam garderobę o 4 rozmiary

monisia.warszawa Może zacznijmy od tego, dlaczego przytyłam. Jako młoda dziewczyna byłam szczupła, nigdy nie byłam chuda, ale moja waga była w normie i czułam się bardzo dobrze. Po urodzeniu pierwszego dziecka niedużo mi przybyło. Z rozmiaru 38 wskoczyłam w 40. Dwa lata później przyszedł na świat drugi synek i po tej drugiej ciąży strasznie się roztyłam. Wchodziłam już tylko w rozmiar 44. Kolejna ciąża i kolejny przyrost wagi. To był jakiś koszmar. Nigdy nie walczyłam z kilogramami tak na serio. Obiecywałam sobie, że nie będę się objadać wieczorami, że będę unikać słodyczy i kończyło się tylko na obietnicach. Zajadałam stres i problemy jedzeniem, chciałam sprawić sobie przyjemność. Kupowałam kremy wyszczuplające, tabletki z karnityną, herbatki ziołowe wspomagające odchudzanie, ale tak naprawdę wciąż tyłam. Nawet namówiłam męża na zakup orbitreka. Strasznie się zakurzył, bo nie miałam czasu na nim ćwiczyć. To wszystko sprawiło, że moje 46 zaczęło zamieniać się w 48.

Cała historia

Schudła: 23 kg w 240 dni

22 grudnia 2009 r.19 kg mniej i unoszę się nad ziemią wbrew prawom fizyki

minima0 Pierwsze diety zaczęłam w gimnazjum w wieku 14 lat. Dojrzewanie dało mi lekki tłuszczyk, z którym walczyłam w głodówkowy sposób. Złośliwe komentarze rówieśników mobilizowały, ale raczej do nieprzemyślanych i szkodliwych działań. Dobrze, że rodzice czuwali. W liceum ludzie są mądrzejsi, a ja miałam okresy zrywu z dietą, ale zawsze taką samą. Ograniczyć porcje i starczy. Ćwiczyłam i to pomagało, ale wracanie do dawnego jedzenia powracało, a z tym i kilogramy. Na początku studiów najbardziej zabrałam się za dietę. Wtedy schudłam 10 kg głównie ćwicząc. Jednak pochłaniające studia fizyki ograniczyły czas na ćwiczenia. Nie miałam dobrych nawyków żywieniowych to kg zaraz wróciły i to z nawiązką. Dobiłam do wagi 82 kg i powiedziałam stop. Zaczęło się lato i podjęłam walkę na nowo.

Cała historia

Schudła: 19 kg w 141 dni

26 listopada 2009 r."Wiesz babciu, mamusia schudła"

jerzokb Nigdy nie należałam do szczupłych osób. Zawsze miałam kilka nadmiarowych kilogramów, choć zdarzały się lepsze i gorsze okresy. Nigdy jednak nie podejmowałam żadnych prób odchudzania. Uwielbiałam słodycze. W trakcie ciąży miałam stałą ochotę na czekoladki i lody, którą zaspokajałam tłumacząc się moim wyjątkowym stanem. Po urodzeniu syna ochota ta wcale mi nie przeszła, a ja sobie folgowałam bez umiaru. Nie myślałam o tym, że jestem za gruba.

Cała historia

Schudła: 22 kg w 215 dni