Tak się zastanawiam czy dobrze robię pisząc co zjadłam, bo nie czarujmy się nie jest to wybitnie dietetyczne ani zdrowe jedzonko:) A nie chciałabym żeby ktoś stwierdził że skoro ja tak jem i chudnę to on też może (a potem jeszcze ja będę winna:))))))). Tak czy inaczej nikogo nie namawiam do takiego jedzonka:) Jak przyjdzie wiosna a potem lato to moje menu napewno będzie zdrowsze:)
Zjadłam dzisiaj: (póki co napiszę:)
śn: 2 kromki, serek, 2x zbozówka
IIśn: pół garści orzechów włoskich
o: 2 krokiety z pieczarkami i serem żółtym
p: kromka z ketchupem
k: 2 kromki z serkiem topionym
W sumie: niecałe 1500 kcal:))
Co do moich bollywoodów:) To wciągnęło mnie to na tyle, że zaczęłam interesować się Indami jego kulturą, obyczajami itd, a jednym z moich największych marzeń jest odwiedzić kiedyś ten kraj:))) Może to nie jest do końca normalne - ale kazdy musi mieć jakiegoś "hopla":)))
Dzisiejszy dzionek przebiega całkiem spokojnie:) POdciełam i zafarbowałam mamie włosy:) Zaliczyłam 2 godzinki ćwiczeń (1h rowerek, 30 min agrafka, 30 min brzuszki (1000 szt:):) Zastanawiać się jeszcze nad twisterkiem bo z racji tego że rano smażyłam naleśniki na krokiety nie wyrobiłam się z nim do południa, a potem miałam inne zajęcia:))) Ale zobaczę bo póki co musze trochę nadgonić z seminarium na przyszły tydzień:)))
Miłego wieczorku dziewczynki:)